Czy deskorolka Fishka jest dobrym zakupem?


Zdjęcie: https://pixabay.com/

Dostawałam pytania czy zrobię post na temat deskorolki Fishki, o której wspominałam w jednym pości, a więc jest!

Zawsze chciałam nauczyć się jeździć na deskorolce lecz nigdy nie byłam tak na 100% pewna, czy aby na pewno to dobry pomysł. Pojawiały się pytania czy w ogóle dam rady i czy aby na pewno nie znudzi mi się ona po tygodniu. Pewnego dnia postanowiłam, że teraz albo nigdy, nie ma co zwlekać, a jeśli moje przypuszczenia się potwierdzą to trudno, przynajmniej nie będę żałowała, że nigdy nie spróbowałam. 

Czemu Fishka,a nie zwykła deskorolka? 

Po prostu spodobała mi się oraz dużo osób ją polecało

Czy żałuję? Moje obawy się spełniły?

Zdecydowanie nie! Początki oczywiście nie były banalne. Musiałam się przede wszystkim nauczyć na niej ustać i jechać bez wywalenia się ( Co łatwe nie było :')  ), potem rzecz jasna balansowanie itepe., aale tu pojawia się pewna przeszkoda. Fishki są bardzo dobrze "dokręcone", także balansowanie nie jest takie banalne i najlepiej po prostu ją rozjeździć lub poluzować śrubki :)
Teraz już całkiem dobrze sobie radzę i jeżdżenie na niej nie sprawia mi żadnych trudności.

Niestety nie wszystko jest idealne. Fishka ma jedną w sumie to całkiem sporo znaczącą wadę, mianowicie nie przeskakuje kamyków. Trzeba na nie uważać i je omijać. Jeśli wjedzie się na kamyk to ta deska poleci do tyłu a Ty wylądujesz na betonie. Niestety boleśnie się o tym przekonałam, co nie znaczy oczywiście, że mnie to zniechęciło! Jeśli wszystko będzie już ze mną okey to lecę kupić ochraniacze! :x

Ma też swoje plusy oczywiście. Jeździ szybko, jest lekka, dobrze się na niej jeździ i mimo swojej wielkości mogą na niej jeździć osoby, które mają numer stopy do 47 rozmiaru.

Przechodząc do sedna...
Fishka to dobra deskorolka, nie żałuję tego kupna i szczerze mogę polecić :)

Miłego zbliżającego się majowego weekendu, buziaki!

Komentarze

  1. Ja pamiętam uparłam się kiedyś na deskorolkę, która okazała się najgorszym zakupem w moim życiu. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. kiedyś miałam deskorolkę, ale to zdecydowanie nie moja bajka:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mega pomocny wpis, sama zastanawiam się nad zakupem fiszki... :) Jednak, Twój post zachęcił mnie do tego jeszcze bardziej!
    Karolina
    Mój blog: http://karolinaprzybyl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie myślę nad zakupem fishki! OBSERWUJĘ :)

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeździłaś z kaskiem na głowie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie. Bardziej żałuję, iż nie miałam ochraniaczy :)

      Usuń
  6. Też jeżdżę na deskorolce, ale zwykłej.
    Było by mi miło jak byś wpadła na mojego
    bloga i zostawiła po sobie ślad. Pozdrawiam,
    obserwuję i życzę miłego popołudnia!

    http://wiktoria7olczak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Fishki są świetnym sposobem na spędzenie czasu na powietrzu. Przyjemnie się nimi jeździ!
    Pozdrawiamy
    http://nawiedzonadroga.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Super wpis ! :) Marzymy o niej <3 Pozdrawiamy i zapraszamy do siebie https://agssymi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam kiedyś deskorolkę... Do dziś nie wiem gdzie ją wsadziłam xD Ale moja przyjaciółka ma właśnie fishke i często jej używa :3 http://paczajom.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo chciałabym sie nauczyc jedzic na deskorolce !:)
    Zapraszam do obserwacji naszego bloga!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolejna niespodzianka z Twojej strony. Nigdy nie jeździłam, lecz zazdroszczę tej umiejętności i z wielkim szacunkiem patrzę w kierunku wariacji z deską.

    OdpowiedzUsuń
  12. moja droga nie nadaje się na deskorolki :D
    Mój blog-klikkkk

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciałam kupić sobie tę deskorolkę, ale nigdzie nie mogę znaleźć jej stacjonarnie, a nie ufam za bardzo kupowaniu przez Internet. Chyba będę zmuszona kupić zwykłą deskorolkę.
    http://hellokitycool-top-model.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam dokładnie takie same obawy, ale postanowiłam spróbować. Kiedyś jeździłam na rolkach i to też ułatwiło mi naukę jazdy na desce. Tak samo asekuracji, jak wjadę właśnie na jakiś kamień. Na to niestety trzeba uważać :) Mimo wszystko właśnie jak Ty bardzo się cieszę, że ją mam.
    http://moja-pasja-agata.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja osobiście wolę zwykłą deskorolkę zamiast fiski :D Lepiej mi sie na niej jeździ !
    Zapraszam ----> http://blondbme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Komentarze są motywacją do dalszego działania. :)